![]() |
![]() |
| Sprawa jest taka, po mieście chodzi zboczeniec. Wyskakuje znienacka i pokazuje swoje jaja | Zwą go Królik. Niby przychodzi raz w roku ale już słyszałem o nim nie raz w ostatnich dniach |
![]() |
|
| Ale od czego tu zacząć? To duże miast może być wszędzie. | Nagle minęła mnie niezła laska |
![]() |
![]() |
| Dało mi to do myślenia - tam gdzie laska pójdzie, tam pokaże się Królik | Więc zacząłem ją śledzić |
![]() |
![]() |
| Wszystko układało się jak w filmie, byłem pewny że skręci w jakąś ciemną uliczkę | I tak też było,poszła w ciemną uliczkę, gdzie jej życiowy horror miał się dopiero rozpocząć |
|
|
![]() |
| Czekałem w ukryciu gotowy do akcji. Nagle nastała niespodzianka | Wyjrzałem z ukrycia, by zobaczyć co się dzieje… |
![]() |
![]() |
| …kiedy dostałem gazem po oczach
Laska: masz ty zboczeńcu!! |
A następnie torebką w twarz
Laska: Odechce ci się mnie śledzić!! |
![]() |
![]() |
![]() |
| Bohaterstwo nie zawsze bywa docenione | Lecz nagle zauważyłem jakąś ciemną postać w tej oto ciemnej uliczce | To był Królik. Nie czekałem ani chwili dłużej, rozpocząłem akcję |
![]() |
![]() |
![]() |
| Lee: Stój Królik!! Policja!! | Królik: Ale ja nie jestem królik tylko zając | Lee: Zamknij się Królik!! Pokaż co tam chowasz? Co? |
![]() |
![]() |
![]() |
| Królik: Jajco | ………………………….. | Sprawa załatwiona, ledwo wyszedłem z tego cało |

























