Inspektor Lee - sprawa 1

Email Drukuj PDF
Inspektor Lee

Kolejny spokojny deszczowy poranek w pubie Kinski przy kawie

 

Inspektor Lee

Jednak coś dziś musiało się stać, czułem to w kawie

 

Inspektor Lee

Nie dodałem cukru. Ja nigdy nie zapominam dodać cukru

 

Inspektor Lee

Usłyszałem z zewnątrz głos.

Głos dzieciaka: Mamo!!, Pójdziemy do zoo?!

Tego tu się nie słyszy o 9:00 rano w deszczowy poniedziałek. Jakie dziecko chce iść o 9:00 rano w poniedziałek do zoo?

 

Inspektor Lee

Barmanka za chwile upuściła szklankę, a nie zdarza się to jej w poniedziałek o 9:00 rano gdy pada.

 

 

Inspektor Lee

Barmanka do siebie: Kolejny poniedziałek rano i kolejna szklanka poszła

To wszystko było dziwne, na pewno coś się zaraz stanie

 

Inspektor Lee

Poszedłem załatwić jeszcze jedną sprawę, którą zapomniałem załatwić w domu, a nie zdarza mi się to w takie poniedziałki jak dziś.

 

 

Inspektor Lee

Pomijając szczegóły, myjąc ręce zobaczyłem coś dziwnego w lustrze

 

Inspektor Lee

Facet za mną odlewał się. Nikt się tu nie odlewa o 9:00 rano w poniedziałek. Coś tu było nie tak

 

Inspektor Lee

Najpierw kawa bez cukru, potem dziecko i zoo, następnie szklanka i barmanka, a jeszcze do tego ten facet! Coś długo mu to idzie.

 

Inspektor Lee

Więc zacząłem działać

Lee: TY!! Co tam masz?!!

Facet: yyy co??

 

 

Inspektor Lee

Lee: Pokaż co tam masz, albo rozwalę ci łeb!!!!!

Facet: O co ci chodzi??!! Zostaw mnie!!

 

Inspektor Lee

Lee: Powiedziałem POKAŻ!!!

 

 

Inspektor Lee

Facet: OK! Już! SPOKO!

 

Inspektor Lee

Lee: O Kur….!!!!

 

 

Inspektor Lee

 

Inspektor Lee

Działałem emocjonalnie, to co zobaczyłem totalnie zwaliło mnie z nóg, musiałem działać szybko.

 

Inspektor Lee

Barmanka: Lee! Co to za hałasy z toalety?

Lee: yyy, trzasnąłem deską klozetową

 

 

Inspektor Lee

Barmanka: Ale 3 razy pod rząd?

 

 

Inspektor Lee

Lee: Musze lecieć już do pracy. Narazie!!

 

 

 
 
 

Partnerzy